tatą być...

Siła kota

25 grudnia 2015
siła kota - świąteczne życzenia

 

Niby nic w tym nadzwyczajnego, że ktoś komuś chce złożyć świąteczne życzenia, lub po prostu opowiedzieć o paru ważnych dla niego sprawach. Ale w świetle moich ostatnich wpisów o braku czasu i w obliczu bożonarodzeniowych (wyjątkowo wiosennych) chwil, które dla rodziców sporej gromadki bywają czasem bardzo wyczerpującym, nagłe pojawienie się wpisu na tym blogu może wydać się czymś nieoczekiwanym.  🙂

Cóż więc sprawiło, że mogę się dziś z Tobą, Drogi Czytelniku, poprzez te literki spotkać? Uczynił to mały pręgowany stwór, który – jak się okazało – zaszył się gdzieś w najmniej dostępnym ludzkiemu spojrzeniu miejscu i postanowił święta spędzić w cieplutkim domu, a nie tak jak jego ruda siostrzyczka – w ogrodzie. Tak. Nasz kocur zwany Kropkiem święta spędza w luksusach, przy okazji jednak uruchamia co chwilę alarm, który przezorni właściciele (domu i kota) uruchomili na czas swojej nieobecności. Na nic więc zdało się przeczesywanie przed wyjazdem wszystkich pomieszczeń i teraz spędzam Boże Narodzenie w pociągu mknącym w kierunku czworonoga. A gdy już te 300km przemierzę i kota wystawię na świeże powietrze, zasiądę w kolejnym blaszanym wagoniku, który przywróci mnie rodzinie.

Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Taki wolny czas to skarb. Zwłaszcza po intensywnym czasie świątecznych przygotowań, po spotkaniach opłatkowych pracowniczych i wigiliach rodzinnych. Moment to bolesny nie tylko dla portfela i wątroby. To także czas wzmożonego wysiłku naszego ducha, a nieraz i intelektu. No bo jak tu złożyć komuś życzenia żeby było i mądrze, i miło, i tak… tak naprawdę.

No właśnie. Ten czas świąteczny niemal co roku obiecujemy sobie przeżyć w sposób wyjątkowy. Niech to będą wyjątkowe święta, „dobre” i „rodzinne”. Tego przecież życzymy sobie i bliskim. A potem… jakże często przelatują nam te ważne dni przez palce.

Tak jak każdy zwykły szary dzień narażony jest na spotkanie z życiowym wysypiskiem, tą stertą zmarnowanych chwil, tak i nawet ten wyjątkowy (bo świąteczny) moment naszego rodzinnego życia, ma wielką szanse tam się znaleźć. Trzymajmy więc mocno stery i nie dajmy sobie odebrać tego skarbu jakim są spokojne rodzinne święta.

Tego właśnie Wam życzę. Byście zarówno teraz, jak i w każdym następnym dniu nadchodzącego roku, potrafili z każdej doby wyłuskać chwile, które będą wyjątkowe. Chwile, które przeżyjecie świadomie. Chwile, które może uda się Wam zapamiętać do końca życia.

Dobry chwil i dobrych ludzi na Waszej drodze!

A kotu dziękuję za te kilka godzin, które mam tylko dla siebie… 😉

You Might Also Like

  • Chyba ulegnę namowom syna i kupię kota 😉
    A tak poważnie to te święta rzeczywiście składały się z dobrych chwil i…chciałabym żeby na co dzień też tak było…

  • Super post. 🙂 Jaki słodki kociak. 🙂 Pozdrawiam!